Bo ja mam tak, ze jak wchodze do sklepu i widze cos co mi sie podoba, to jakis taki szal mnie ogarnia. Nie wiem, czy to juz szopoholizm, czy zwykle przewrazliwienie i nadmiar emocji. W kazdym razie wydalam wiecej niz bym wydala normalnie na czapke, szalik i rekawiczki, jakis 5 komplet jaki kupilam w tym sezonie niewiadomo po co. Ale sliczne sa.
Caly czas szukam dobrych perfum / wody toaletowej. W torbie kolekcja wyperfumowanych papierkow z Bootsa, Superdruga i innych. Poki co moimi faworytami sa Rihanna Reb'l Fleur, Beyonce Heat (obie wersje) i M&S True Red. I jeszcze jakies, ale oczywiscie glupek sie wypsikal i nie zapisal nazwy.
edit: Euphoria CK jak sadze
To tyle.
No comments:
Post a Comment